Modlitwa – istota i jej konieczność

„Modlitwa jest kluczem do skarbnicy lask Bożych, więc otwieraj nim często, abyś otrzymał to wszystko, co ci potrzebne do szczęścia doczesnego i wiecznego”. /św. ks., Z. Gorazdowski/

Ojciec Św. Jan Paweł II 26 czerwca 2001rdokonał beatyfikacji księdza Zygmunta Gorazdowskiego. Ogłaszając księdza błogosławionym Ojciec Św. Jan Paweł II podkreślił między innymi, że „ jest on świadkiem, od którego należy uczyć się i czerpać siły do pracy apostolskiej z głębokiego życia modlitewnego”. Papież Benedykt XVI ogłaszając go świętym Kościoła powszechnego w pierwszej encyklice napisał: „Modlitwa, jako sposób czerpania wciąż na nowo sił od Chrystusa, staje się konkretną koniecznością. Kto modli się, nie traci czasu, nawet, jeśli wszystko wskazuje na potrzebę pilnej interwencji i skłania nas jedynie do działania. Pobożność nie osłabia walki z ubóstwem czy nawet biedą bliźniego.(….) czas poświęcony Bogu na modlitwie nie tylko nie szkodzi skutecznej i operatywnej miłości bliźniego, ale w rzeczywistości jest jej niewyczerpanym źródłem”. Ksiądz Zygmunt Gorazdowski, który był tak zaangażowany w dobroczynną działalność może być wzorem człowieka umiejącego czerpać siły do pracy apostolskiej z głębokiego życia modlitewnego.

Posiadał on trudną sztukę łączenia modlitwy i działania. Jest wiele definicji modlitwy. Katechizmowa definicja modlitwy: „Modlitwa jest wzniesieniem duszy do Boga lub prośbą skierowaną do niego o stosowne dobra”. Ksiądz Zygmunt Gorazdowski odwoływał się do definicji modlitwy według św. Augustyna: „Modlitwa jest niejako kluczem otwierającym skrzynię miłosierdzia Bożego, jest miłością ku Panu Bogu objawioną pragnieniem”.

W katechizmie napisanym przez księdza Gorazdowskiego: „Modlitwa jest kluczem do skarbnicy łask Boskich, więc otwieraj nim często, abyś otrzymał to wszystko, co ci potrzebne do szczęścia doczesnego i wiecznego”.

Na temat modlitwy ksiądz Gorazdowski wypowiadał się bardzo często.

W katechizmie o „ Modlitwie” święty wskazywał na modlitwę Pana Jezusa w Ogrojcu, który modlił się tymi słowami: „Ojcze, jeśli chcesz, zabierz ode mnie ten kielich!. Jednak nie moja wola, lecz Twoja niech się stanie”.

Ksiądz Zygmunt Gorazdowski licząc się z odbiorcami używał prostych określeń i wyjaśnień. Mówił, że „ modlitwa jest to rozmowa duszy naszej z Panem Bogiem”. Mówił także, że modlitwa jest rozmyślaniem o prawdach wiary, albo o życiu i męce Pana Jezusa, aby obudzić przez to w sobie dobre postanowienia”

Mówił, aby „Pana Boga wielbić i duszę swoją zbawić wiecznie” i aby to osiągnąć trzeba się modlić: „ Dlatego nie opuszczaj nigdy modlitwy porannej i wieczornej-każdy dzień bez modlitwy jest dla ciebie stracony na wieki-jest dniem bezbożnym. Pan Bóg żąda od ciebie modlitwy częstej, staraj się wzrastać w pobożności-podnieś swoją duszę, zwracaj swoją myśl do Stwórcy często, szczególnie wśród pracy i samotności”. W „Katechizmie”: na pytanie:, w jakim celu się modlimy?. Święty ksiądz Gorazdowski odpowiada; „Aby Pana Boga wielbić, albo mu dziękować, albo też Go o coś prosić”.

Ksiądz Zygmunt mówi, że modlitwa jest konieczna, ponieważ: modlitwa:

1)łączy nas z Bogiem

2) umacnia przeciw złu

3) dodaje sił i ochoty do dobrego

4) pociesza w smutku

5) wyjedna nam pomoc w potrzebie i łaskę wytrwałości.

W „Zasadach i przepisach dobrego wychowania” „ksiądz dziadów” pisze: „Skoro człowiek po upadku większą ma skłonność do złego niż do dobrego, więc sumienie potrzebuje jakiegoś wsparcia z góry, aby mogło wyjść z tej walki zwycięsko. To wsparcie otrzymuje człowiek zwykle za pomocą modlitwy. Kto w poczuciu swojej ułomności prosi Boga wytrwale o pomoc przeciw swoim złym skłonnościom, temu Bóg swego wsparcia nie odmówi- Oświeci mu rozum i umocni jego wolę do dobrego”. Ksiądz Gorazdowski

Pisząc o modlitwie stosuje różne formy; zachęty, zalecenia, prośby, pouczenia, ale także reprymendy, wyrzuty, nagany.

W pismach święty ksiądz Gorazdowski pisał o modlitwie z wielką troską i bólem: „Nie zwracamy zwykle na to naszej uwagi, że mnóstwo łask i darów Bożych zależy jedynie od modlitwy, że otrzymują je tylko ci, którzy się modlą-lekceważymy sobie, więc modlitwę- tę modlitwę serdeczną, szczerą sam na sam z Ojcem naszym ukochanym, który tylko czeka, abyśmy Mu otworzyli nasze serca; zadawalamy się zwykle tym pacierzem, do którego machinalnie nawykły usta, a który, rzadko z głębi duszy pochodzi, toteż i do Boga nie trafia”. Ksiądz Zygmunt nie tylko pisał i wygłaszał kazania, ale sam dawał przykład gorącej modlitwy. Siostra Gabriela Frankowska, mająca bezpośredni kontakt z założycielem Zgromadzenia Sióstr Św. Józefa mówiła:

„Ojciec był człowiekiem modlitwy- mimo ciągłego zabiegania około powierzonej swej pieczy parafii oraz założonych przez siebie dzieł miłosierdzia-zawsze znajdował czas na modlitwę. Jeśli na osobisty kontakt z Bogiem i chwilę cichej refleksji zabrakło Ojcu dnia, modlił się w nocy, o czym mogliśmy się przekonać szczególnie wtedy, gdy u nas na stałe zamieszkał”.

A siostra Eustachia Pokrzywka mówiła, że ksiądz Gorazdowski „była to dusza rozmodlona, pogrążona w Bogu, żyjąca Bogiem. Ksiądz prowadził życie czynne głęboko przepojone modlitwą. O przymiotach modlitwy w następnym numerze.

Wanda Wojtuszewska

2017-12-12T23:35:57+00:00 12 grudnia 2017|